REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa

Z tego artykułu dowiesz się m.in.:
W przedszkolach zdjęcia są często traktowane jako naturalny element komunikacji z rodzicami. Placówki pokazują wycieczki, uroczystości, zajęcia plastyczne, zabawy w ogrodzie, posiłki, projekty edukacyjne i codzienne aktywności dzieci. Z perspektywy dyrektora warto jednak oddzielić dwa cele: informowanie rodziców o pracy przedszkola oraz publiczną promocję placówki.
Pierwszy cel może być realizowany w sposób ograniczony, np. przez bezpieczne kanały komunikacji z rodzicami. Drugi cel, czyli publikacja zdjęć w internecie, na otwartej stronie internetowej lub w mediach społecznościowych, wiąże się z dużo większym ryzykiem. Zdjęcie raz opublikowane w sieci może być pobrane, skopiowane, przetworzone, opisane w innym kontekście albo wykorzystane przez osoby, których przedszkole ani rodzice nie znają.
Ministerstwo Cyfryzacji, odpowiadając na interpelację poselską dotyczącą ochrony wizerunku dzieci w żłobkach i przedszkolach, wskazało, że do publikacji wizerunku podopiecznych placówek potrzebna jest zgoda rodziców lub opiekunów. W odpowiedzi podkreślono również, że wizerunek osoby jest daną osobową i podlega ochronie na gruncie RODO. Interpelacja została skierowana do Ministra Cyfryzacji i Ministra Edukacji, a odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Cyfryzacji wpłynęła 14 lipca 2026 r.
Dla dyrektora przedszkola kluczowe jest zrozumienie, że zdjęcie dziecka nie jest neutralnym materiałem promocyjnym. Jeżeli dziecko można zidentyfikować, jego wizerunek może stanowić daną osobową. UODO zwraca uwagę, że wizerunek dziecka jest zarówno daną osobową, jak i dobrem osobistym, a dorośli powinni zachować szczególną ostrożność przy jego przetwarzaniu i rozpowszechnianiu.
Ryzyka nie ograniczają się do samego naruszenia przepisów. UODO wskazuje, że publikowanie zdjęć i filmów z udziałem dzieci może prowadzić m.in. do hejtu, cyberprzemocy, tworzenia memów, krzywdzących przeróbek, kradzieży cyfrowej tożsamości albo wykorzystania materiałów w kontekstach zagrażających dobru dziecka.
Z tego względu dyrektor nie powinien oceniać publikacji zdjęć wyłącznie przez pryzmat pytania: „Czy mamy zgodę rodzica?”. Równie ważne są pytania: „Czy ta publikacja jest konieczna?”, „Czy pokazuje dziecko z poszanowaniem jego godności?”, „Czy nie ujawnia zbyt wielu informacji o codziennym życiu dziecka?”, „Czy zdjęcie nie będzie dla dziecka obciążające w przyszłości?”.
Jeżeli przedszkole chce publikować zdjęcia dzieci w internecie, powinno dysponować zgodą rodzica lub opiekuna prawnego. Zgoda nie powinna mieć charakteru blankietowego. Nie wystarczy ogólne oświadczenie, że rodzic „wyraża zgodę na publikację zdjęć dziecka”. Taki zapis może być zbyt szeroki i nie daje rodzicowi realnej wiedzy, gdzie, w jakim celu i przez jaki czas wizerunek dziecka będzie wykorzystywany.
W praktyce zgoda powinna wskazywać co najmniej cel publikacji, kanały publikacji i zakres wykorzystania wizerunku. Inaczej należy ocenić zdjęcia udostępniane w zamkniętym systemie komunikacji z rodzicami, inaczej zdjęcia publikowane na ogólnodostępnej stronie internetowej, a jeszcze inaczej zdjęcia wykorzystywane w reklamie, mediach społecznościowych lub materiałach promocyjnych placówki.
Dyrektor powinien także pamiętać, że zgoda może zostać wycofana. Placówka musi więc wiedzieć, jak postąpić, gdy rodzic cofnie zgodę na dalszą publikację zdjęć dziecka. Warto uregulować to w procedurze, tak aby nauczyciele i osoby administrujące stroną internetową wiedziały, kto usuwa materiały, z jakich kanałów i w jakim terminie.
W przekazie Ministerstwa Cyfryzacji pojawiło się ważne zastrzeżenie dotyczące zdjęć grupowych. Wiceminister wskazał, że zgoda nie zawsze będzie potrzebna, jeżeli wizerunek osoby stanowi jedynie szczegół całości, np. zgromadzenia, krajobrazu lub publicznej imprezy. W placówkach edukacyjnych może to dotyczyć np. zdjęcia grupowego uczestników wycieczki czy zajęć.
Dyrektor powinien jednak uważać na zbyt automatyczne stosowanie tej zasady. Nie każde zdjęcie, na którym znajduje się kilkoro dzieci, będzie zdjęciem, na którym dziecko stanowi jedynie „szczegół całości”. Jeżeli dzieci są głównym tematem fotografii, patrzą w obiektyw, są łatwo rozpoznawalne, a zdjęcie ma pokazać konkretnych uczestników zajęć, trudno traktować ich wizerunek jako przypadkowy element tła.
Bezpieczniej przyjąć praktyczną zasadę:im bardziej dziecko jest rozpoznawalne i im bardziej jego wizerunek jest istotą zdjęcia, tym większa potrzeba uzyskania zgody. Wyjątek dotyczący „szczegółu całości” nie powinien być wykorzystywany jako sposób omijania zgód na publikację wizerunku dzieci.
W przedszkolu trzeba rozróżnić wewnętrzne dokumentowanie pracy z dziećmi od publicznego udostępniania zdjęć. Rodzice często oczekują informacji o tym, co dzieje się w grupie, a zdjęcia mogą pomagać im zobaczyć aktywność dziecka. Nie oznacza to jednak, że te same materiały powinny trafiać na otwarty profil przedszkola w mediach społecznościowych.
Jeżeli celem jest informowanie rodziców, dyrektor powinien rozważyć kanały ograniczone do danej grupy lub społeczności przedszkola. Takie rozwiązanie zmniejsza ryzyko niekontrolowanego rozpowszechniania wizerunku dziecka. Jeżeli celem jest promocja placówki, warto zastanowić się, czy można ją prowadzić bez pokazywania rozpoznawalnych twarzy dzieci.
Przedszkole może przecież promować swoją pracę przez zdjęcia przestrzeni, materiałów dydaktycznych, prac dzieci bez danych identyfikujących, aranżacji sal, fragmentów aktywności pokazanych z tyłu lub w taki sposób, aby nie identyfikować dziecka. Taka praktyka lepiej odpowiada zasadzie minimalizacji danychi ogranicza ryzyko naruszenia prywatności najmłodszych.
Wątek ochrony wizerunku dzieci pojawił się także w ustawie z 17 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 oraz niektórych innych ustaw, przekazanej do Senatu. Ustawa przewiduje, że podmiot prowadzący żłobek, klub dziecięcy lub punkt opieki dziennej nie będzie mógł publicznie udostępniać wizerunku dziecka objętego opieką, nawet jeżeli rodzic wyrazi zgodę.
To rozwiązanie dotyczy opieki nad dziećmi do lat 3, a więc nie jest automatycznie regulacją dotyczącą przedszkoli. Dla dyrektorów przedszkoli ma jednak znaczenie sygnalne. Pokazuje kierunek zmian: ochrona wizerunku najmłodszych dzieci ma być wzmacniana, a publikowanie zdjęć w celach promocyjnych coraz częściej jest oceniane krytycznie.
W projekcie przewidziano również, że publicznym udostępnieniem wizerunku dziecka nie będzie m.in. sytuacja, w której dziecko stanowi jedynie szczegół całości, takiej jak zgromadzenie, krajobraz lub publiczna impreza, ani udostępnienie wizerunku wyłącznie rodzicom dzieci objętych opieką w danym żłobku, klubie dziecięcym lub punkcie opieki dziennej.
Choć planowany zakaz dotyczy żłobków, klubów dziecięcych i punktów opieki dziennej, dyrektor przedszkola powinien potraktować go jako impuls do przeglądu własnych zasad publikowania zdjęć. W wielu placówkach granica między informowaniem rodziców a promocją przedszkola jest zatarta. Zdjęcia z codziennych aktywności dzieci są wykorzystywane jako stały element budowania wizerunku placówki.
Warto zadać sobie kilka pytań organizacyjnych. Dyrektor powinien sprawdzić, czy przedszkole rzeczywiście potrzebuje publikować rozpoznawalne twarze dzieci, czy zgody rodziców są aktualne i wystarczająco szczegółowe, czy rodzice mogą odmówić zgodybez negatywnych konsekwencji dla dziecka oraz czy nauczyciele wiedzą, które zdjęcia mogą być publikowane, a których publikować nie wolno.
Trzeba również zwrócić uwagę na standardy ochrony małoletnich. UODO podkreśla, że nowe obowiązki związane ze standardami ochrony małoletnich są dobrą okazją do uregulowania kwestii przeciwdziałania krzywdzeniu i zaniedbaniu dzieci także w środowisku cyfrowym. Dlatego zasady fotografowania, nagrywania i publikowania wizerunku dzieci powinny być spójne z polityką ochrony dzieci obowiązującą w placówce.
Dyrektor powinien potraktować wizerunek dziecka jako obszar wymagający procedury, a nie jako techniczną sprawę prowadzenia strony internetowej. Najważniejsze zasady warto omówić z nauczycielami, personelem administracyjnym i osobami odpowiedzialnymi za media społecznościowe.
Przed publikacją zdjęć dzieci warto sprawdzić następujące kwestie:
Warto także ustalić zasadę, że nauczyciele nie publikują zdjęć dzieci na prywatnych profilach ani nie przekazują zdjęć rodzicom w sposób, który pozwala na niekontrolowane dalsze rozpowszechnianie. Dyrektor powinien wskazać oficjalne kanały komunikacji i osoby odpowiedzialne za ich obsługę.
Praktyka przedszkola nie powinna ograniczać się do formalnego zbierania zgód. Nawet jeżeli rodzic wyrazi zgodę, dyrektor powinien ocenić, czy publikacja jest zgodna z dobrem dziecka. Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do zdjęć pokazujących dzieci w sytuacjach intymnych, krępujących, związanych z jedzeniem, odpoczynkiem, przebieraniem, płaczem, konfliktem albo trudnością rozwojową.
Zdjęcia z przedszkola często wydają się dorosłym „urocze” lub „zabawne”, ale dziecko może w przyszłości odbierać je inaczej. UODO zwraca uwagę, że raz opublikowane materiały mogą być dalej rozpowszechniane, przerabiane i osadzane w kontekstach, nad którymi pierwotny publikujący nie ma już kontroli.
Dlatego bezpieczną praktyką jest ograniczenie publicznych publikacji do minimum. Przedszkole powinno pokazywać swoją pracę, ale nie kosztem prywatności dzieci. Można promować jakość edukacji, organizację przestrzeni, projekty, materiały, pomysły nauczycieli i efekty pracy grupy bez eksponowania twarzy najmłodszych.
Dyrektor przedszkola powinien przeprowadzić przegląd zasad fotografowania i publikowania zdjęć dzieci. Nie trzeba czekać na nowe regulacje dotyczące żłobków, aby uporządkować praktykę w przedszkolu. Wizerunek dziecka już teraz jest chroniony, a publikacja zdjęć w internecie wymaga staranności.
W pierwszej kolejności warto sprawdzić treść zgód zbieranych od rodziców. Powinny być konkretne, rozdzielone według celów i kanałów publikacji oraz możliwe do wycofania. Następnie należy przejrzeć stronę internetową i profile społecznościowe placówki. Jeżeli znajdują się tam zdjęcia dzieci opublikowane na podstawie starych, ogólnych zgód albo bez możliwości wykazania podstawy publikacji, warto rozważyć ich usunięcie lub ograniczenie dostępności.
Kolejnym krokiem powinno być ustalenie wewnętrznych zasad dla pracowników. Nauczyciele powinni wiedzieć, kiedy mogą robić zdjęcia, gdzie mogą je przechowywać, komu mogą je przekazywać i kto decyduje o publikacji. Zasady te warto połączyć ze standardami ochrony małoletnich i polityką ochrony danych osobowych.
Publikowanie zdjęć dzieci przez przedszkole wymaga nie tylko zgody rodzica , ale także oceny celu, zakresu i ryzyka publikacji. Wizerunek dziecka jest daną osobową i dobrem osobistym, dlatego nie powinien być wykorzystywany automatycznie jako narzędzie promocji placówki. Zdjęcia grupowe mogą w niektórych sytuacjach nie wymagać zgody, ale tylko wtedy, gdy dziecko rzeczywiście stanowi szczegół większej całości, a nie główny temat fotografii.
Planowane rozwiązania dotyczące żłobków i opieki nad dziećmi do lat 3 pokazują, że ochrona wizerunku najmłodszych będzie coraz mocniej akcentowana. Dyrektor przedszkola powinien już teraz uporządkować zgody, procedury, standardy ochrony małoletnich i praktykę publikowania zdjęć w internecie.
Zgoda rodzica nie powinna być traktowana jako automatyczne przyzwolenie na każdą publikację. Dyrektor powinien zawsze ocenić, czy pokazanie wizerunku dziecka jest potrzebne, bezpieczne i zgodne z jego dobrem.

radca prawny, specjalistka z zakresu prawa pracy i prawa oświatowego, redaktor Poradnika Dyrektora Przedszkola i Portalu Przedszkolnego, ekspert Portalu Oświatowego