REKLAMA

Z tego artykułu dowiesz się m.in.:
Czy obecne przepisy dotyczące liczebności oddziałów przedszkolnych i szkolnych rzeczywiście pozwalają na skuteczną realizację edukacji włączającej w szkołach i przedszkolach? Takie pytanie pojawiło się w interpelacji skierowanej do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Resort zapewnia, że prowadzi prace nad rozwiązaniami, które mają lepiej wspierać nauczycieli oraz usprawniać organizację pracy w placówkach.
Obecnie w przedszkolach oraz w klasach I–III szkół podstawowych obowiązuje limit 25 dzieci lub uczniów w oddziale. W klasach IV–VIII szkół podstawowych oraz w szkołach ponadpodstawowych nie ma już ogólnego ustawowego limitu liczebności klas. Wyjątek stanowią oddziały integracyjne, w których liczba uczniów wynosi od 15 do 20, w tym maksymalnie 5 uczniów z niepełnosprawnościami.
Jak zwrócono uwagę w interpelacji, w praktyce oznacza to, że w wielu oddziałach ogólnodostępnych – zarówno przedszkolnych, jak i szkolnych – uczą się dzieci wymagające szczególnego wsparcia, mimo że liczebność grup nie zostaje obniżona. Według posłanki Iwony Marii Kozłowskiej w takich warunkach trudno mówić o pełnej i skutecznej realizacji edukacji włączającej, skoro nauczyciele mają jednocześnie odpowiadać na bardzo zróżnicowane potrzeby rozwojowe i edukacyjne dzieci w licznych grupach.
W interpelacji podkreślono również, że z punktu widzenia rodziców i nauczycieli warto postawić pytanie, czy tak duża liczebność oddziałów rzeczywiście pozwala na dostosowanie procesu nauczania do indywidualnych potrzeb dzieci. Właśnie dlatego do MEN skierowano pytanie, czy resort planuje zmiany dotyczące liczebności oddziałów a edukacji włączającej
W odpowiedzi na interpelację MEN wskazuje, że szkoły i placówki oświatowe dysponują narzędziami pozwalającymi odpowiadać na zróżnicowane potrzeby rozwojowe i edukacyjne dzieci. Jednocześnie resort podkreśla, że za organizację kształcenia i wsparcia odpowiadają przede wszystkim dyrektor szkoły lub przedszkola oraz organ prowadzący.
Ministerstwo przypomina również, że w przypadku ucznia posiadającego orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane ze względu na autyzm, w tym zespół Aspergera, albo niepełnosprawności sprzężone , objętego kształceniem specjalnym w szkole ogólnodostępnej, obowiązkowo zatrudnia się dodatkowo:
Takie wsparcie powinno być organizowane z uwzględnieniem zaleceń zawartych w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego. W praktyce MEN podkreśla więc, że organizacja edukacji włączającej w szkołach i przedszkolachnie zależy wyłącznie od liczebności oddziałów, ale również od właściwego zaplanowania kadry oraz sposobu realizacji wsparcia wynikającego z dokumentacji dziecka.
MEN wskazuje również, że za zgodą organu prowadzącegonauczyciel współorganizujący kształcenie, specjalista albo pomoc nauczyciela mogą zostać zatrudnieni także wtedy, gdy kształcenie specjalne organizowane jest dla uczniów posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane ze względu na inne niepełnosprawności. Resort nie odniósł się jednak do tego, ile takich osób jest dziś faktycznie zatrudnianych w szkołach i przedszkolach.
Odnosząc się do kwestii liczebności oddziałów integracyjnych i organizacji ich pracy, MEN podkreśla, że to dyrektor szkoły lub przedszkoladobiera dzieci do oddziału integracyjnego, uwzględniając ich indywidualne potrzeby rozwojowe i edukacyjne oraz możliwości psychofizyczne, w tym potrzeby dzieci z niepełnosprawnościami.
Resort przypomina także, że liczba dzieci w oddziale przedszkola specjalnego oraz w oddziale specjalnym w przedszkolu ogólnodostępnym, podobnie jak liczba uczniów w oddziale szkoły specjalnej i oddziale specjalnym w szkole ogólnodostępnej, zależy od rodzaju niepełnosprawności. W praktyce oznacza to, że organizacja edukacji włączającejoraz kształcenia specjalnego powinna być każdorazowo dostosowana do realnych potrzeb dzieci, a odpowiedzialność za sposób zabezpieczenia tych potrzeb oraz realizację zaleceń z orzeczenia spoczywa na dyrektorze placówki.
MEN zapowiada również działania, które mają wzmocnić wsparcie nauczycieli w edukacji włączającej. Resort wskazuje, że planuje wdrożenie rekomendacji Rady ds. monitorowania wdrażania reformy oświaty działającej przy Instytucie Badań Edukacyjnych. Jednym z elementów tego wsparcia mają być bezpłatne studia podyplomowe dla nauczycieli na kierunkach takich jak:
Resort podkreśla, że to nie jedyne planowane rozwiązanie. Trwają również prace nad objęciem nauczycieli przedszkoli, innych form wychowania przedszkolnego oraz szkół ogólnodostępnych i integracyjnych systemowym wsparciem ze strony Specjalistycznych Centrów Wspierających Edukację Włączającą. W praktyce ma to oznaczać dodatkowe zaplecze merytoryczne i organizacyjne dla placówek, które realizują edukację włączającą i pracują z dziećmi o zróżnicowanych potrzebach rozwojowych i edukacyjnych.
MEN informuje również, że trwają prace nad rozwiązaniami organizacyjnymi dla edukacji włączającej, które mają określić warunki realizacji edukacji dostępnej dla wszystkich uczniów i uczennic. To właśnie w tym obszarze mają zostać rozstrzygnięte kwestie dotyczące optymalnej liczby dzieci lub uczniów w oddziale, a także liczby pracowników potrzebnych do zapewnienia właściwej organizacji kształcenia. Chodzi nie tylko o nauczycieli i specjalistów, ale również o pracowników niepedagogicznych, którzy sprawują opiekę nad dziećmi lub wspierają organizację kształcenia. W praktyce oznacza to, że MEN zapowiada dalsze zmiany, które mogą wpłynąć zarówno na liczebność oddziałów a edukację włączającą, jak i na model wsparcia kadrowego w przedszkolach i szkołach.

radca prawny, dziennikarz i redaktor prawny. Specjalizuje się w prawie oświatowym, szkolnictwie wyższym oraz prawie nowych technologii. Publikuje w branżowych czasopismach prawniczych
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa